Historyjki nie tylko z historii Jeleniej Góry i okolic
Click for Jelenia Góra, Poland Forecast counter
counter Katalog stron internetowych
czwartek, 28 czerwca 2007
Jubileusz miasta
Zacytuję fragmenty opowieści o jubileuszach Jeleniej Góry, zaczerpniętej z portalu Jelonka.com, autorstwa TEJO, w którym sporo odniesień z przetłumaczonej przeze mnie "Kroniki" Hensela. Jubileusz 900-lecia miasta zbliża się wielkimi krokami, nawet Rada Miasta chciałaby coś przygotować, tyle, że koncepcji brak.
sobota, 23 czerwca 2007
W drodze z Lwówka Śl. do Jeleniej Góry

Wybrałem się dzisiaj na przejażdżkę rowerową na trasie Lwówek - Jelenia. Pogoda była bardzo kobieca..., zmienna, chciałem powiedzieć. Zresztą widać. Odpocząłem.

Lubomierz 

Lubomierz

Widok 1

Widok 2 

Kontrast 

Tęcza 

piątek, 22 czerwca 2007
Ulica Wojska Polskiego przed (obiecaną) rewitalizacją.

Wspomniałem o planie tzw. rewitalizacji ulicy Wojska Polskiego w Jeleniej Górze. Jest co rewitalizować. Poniżej kilka ujęć budynków stojących po południowej stronie dawnej Wilhelmstr.

Dzierżawcami (najemcami) budynków lub przerobionych na biura mieszkań są
w przeważającej części adwokaci, notariusze i... jeden jasnowidz bioenergo-
terapeutyczny (jasnowidzka terapeutyczna?) - według mojego rozeznania 
profesje, których przedstawicieli próżno szukać pod Kancelarią Premiera
(patrz: Polak mały) z wołaniem o podwyżki. Miałby kto dopłacić do rewitalizacji. 
Prawdą jest, że ulica mogłaby być perełką w Jeleniej Górze. Prawdą jest
również, że krzyżująca się z ul. WP ulica Matejki wymaga jeszcze pilniej
rewi... nie, po prostu remontów. Tam z miesiąca na miesiąc ubywa znakomitej
secesji, natomiast widoczny jest postęp stagnacji i recesji. Szkoda, że miasto
nie ma szczęścia do gospodarzy z prawdziwego zdarzenia.
 
 
Wojska Polskiego w JG 

 
Wojska Polskiego w JG

Wojska Polskiego w JG


Wojska Polskiego w JG 


Wojska Polskiego w JG


Wojska Polskiego w JG 

Powyżej urzęduje jasnowidzący bioenergoterapeuta. 


Wojska Polskiego w JG 


Wojska Polskiego w JG 

czwartek, 21 czerwca 2007
Polak mały (Polák malý). Jakże trafnie...
Bracia Czesi kpiny sobie urządzają z jaśnie nam panujących!
Ornitolodzy czescy widać mają dar przewidywania. 
I niezgorsze poczucie humoru.

Polak mały 

środa, 20 czerwca 2007
Muzeum Tkactwa - wystawa Langhansa

Ostatnio w MTD 

Lang 1

Carl Gotthard Langhans (1732-1808) urodził się w Kamiennej Górze.

Chyba najsłynniejsze jego dzieło architektoniczne... Brama Brandenburska. 

 

 

 

Rewitalizacja (jednej) ulicy.
plakat_rewitalizacjaWażna i niewątpliwie niegdyś piękna, reprezentacyjna ulica Wojska Polskiego (niegdyś: Wilhelmsstraße) w Jeleniej Górze doczekała się szansy na przywrócenie jej dawnego blasku w ramach projektu ADHOC. Jako człowiek małej wiary (w skuteczność samorządowców jeleniogórskich, obojętnie jakiej politycznej proweniencji) chętnie, acz krytycznie przyjrzę się realizacji jakże pięknych założeń.
wtorek, 19 czerwca 2007
300-lecie Konwencji z Altranstädt (11 sierpnia 1707 r.)

Artykuł pierwszy Konwencji z Altranstädt w jedenastu paragrafach odnosi się do religijnej konstytucji Śląska:

„Wolność wykonywania praktyk religijnych, na które śląskim książętom, hrabiom, baronom, całej arystokracji i jej poddanym oraz miastom, przedmieściom i wsiom oddanym wyznaniu augsburskiemu zezwalał pokój zawarty w Osnabrück, nie było dostępne dla każdego, a także ze względu na wszystko, co godzi w sens lub zostało postanowione wbrew traktatowi z Osnabrück, wprowadzone w życie zostają poniższe ustalenia: 1) Kościoły i szkoły w Księstwach Legnickim, Brzeskim, Ziębickim i Oleśnickim, a także w mieście Wrocławiu oraz pozostałych miastach, na przedmieściach i wsiach, które po pokoju westfalskim zostały odebrane i przekazane katolikom lub (w przeciwnym razie) zamknięte, winny wrócić do stanu, w jakim były w momencie zawarcia owego traktatu i zwrócone wyznawcom wiary augsburskiej wraz z przynależnymi im prawami, wolnością, wpływami, gruntami i innymi dobrami, w ciągu sześciu miesięcy lub wcześniej. 2) Gminom wyznaniowym, które mają swoje kościoły w miastach Świdnica, Jawor i Głogów, zezwala się nie tylko na przyjęcie i zatrudnienie takiej liczby duchownych, która niezbędna jest do sprawiania posługi religijnej, ale także dla zapewnienia wychowania ich dzieci w szkołach kościelnych. 3) W tych miejscowościach jednak, w których publiczne wyznawanie wiary augsburskiej jest zabronione, nikomu jednak nie można zakazać brania udziału w spokojnym i skromnym nabożeństwie we własnym domu, odprawianym dla siebie samego, swoich dzieci i domowników, a także posyłania dzieci do zamiejscowych szkół swojego wyznania lub nauczania ich przez preceptorów w domu; żaden wyznawca wiary augsburskiej nie będzie zmuszany do brania udziału w mszy katolickiej, do uczęszczania do (katolickiej) szkoły, przejścia na wiarę katolicką lub wzywania katolickich duchownych dla udzielania sakramentu ślubu, chrztu, ostatniego namaszczenia, wieczerzy pańskiej lub podobnych; każdy będzie miał wolny wybór sposobu spełniania wymienionych aktów, mogąc udać się do sąsiednich miejscowościach lub poza Śląsk, tam gdzie praktykowana jest wiara augsburska, jednak pod warunkiem zapłacenia miejscowemu księdzu tego, co mu się wedle starego zwyczaju należy. Duchownym wyznania augsburskiego będzie dozwolone odwiedzanie chorych współwyznawców, mieszkających w jurysdykcji katolickiej, a także więźniów i skazanych na śmierć, niosąc im Wieczerzę Pańską, otuchę i wszelkie pocieszenie. 4) Arystokracja i inni katolicy, którzy mieszkają lub posiadają swoje dobra na obszarach należących terytorialnie do kościoła augsburskiego lub parafii augsburskiej, płacić będą duchownym wyznania augsburskiego dziesięcinę i inne opłaty, stanowiące Taxam Stolæ. 5) Nieletni i sieroty, urodzeni z rodziców wyznania augsburskiego, niezależnie od płci i warunków, nie będą zmuszani przez opiekunów lub kuratorów wbrew swojej woli do niechcianego wyznania, ci zaś nie mogą posyłać nieletnich dzieci do klasztorów lub nauczać ich własnej religii; jeśli zaś matkom naturalnym przekazana zostanie opieka i wychowanie dzieci, winny one mieć wolny wybór – o ile nie istnieją zapisy testamentowe lub tak zwani legitimi Curatores i opiekunowie z mocy prawa – innych, wyznających wiarę augsburską (opiekunów). 6) W sprawach religijnych ani starości, ani inni niżsi sędziowie dopóty nie będą sądzić, dopóki ten, który wiedzie spór nie przedstawi go królewskiemu urzędowi wyższemu lub Jego Cesarskiej Wysokości i nie uzyska stamtąd decyzji. Stanom wyznania augsburskiego zezwala się w tej sprawie do utrzymywania na własny koszt przy dworze Jego Cesarskiej Wysokości własnych przedstawicieli. 7) Sprawy małżeństwa i wszelkie inne dotyczące religii nie będą podlegać wcale, albo jedynie według praw wyznania augsburskiego, jurysdykcji katolickiego konsystorza: w tych księstwach jednak, w których w czasach pokoju westfalskiego istniały konsystorze augsburskie, jurysdykcja ich winna zostać przywrócona, i przez nie rozpatrywane i osądzane winny być takie sprawy, przy czym od ich decyzji istnieje prawo odwołania się do Jego Cesarskiej Wysokości. 8) W przyszłości na Śląsku, w miastach, na przedmieściach i wsiach, gdzie wyznawania jest religia augsburska, a gdzie istnieje opieka Jego Cesarskiej Wysokości lub innego katolickiego patrona lub collatora, nie będą odbierane kościoły ani szkoły, lecz zostaną one im pozostawione wraz z duchownymi i innymi zatrudnionymi w szkole. Owym patronom kościołów gwarantuje się nieograniczone prawo do wybory duchownych i zatrudnionych w szkole wyznawców wiary augsburskiej, w czym jednak nie mogą umniejszać praw katolików, którzy posiadają ius patronatus; gminie (wyznaniowej) przysługuje – w przypadku, gdy czynione są trudności, - prawo wyboru zamiejscowych duchownych i pracowników szkoły, bez naruszania prawa patrona kościoła. 9) Arystokraci i inni wyznawcy wiary augsburskiej nie mogą być wykluczani ze sprawowania urzędów publicznych, o ile zostali na nie wybrani, nie można im też zabraniać sprzedaży swoich dóbr i opuszczania kraju wedle swej woli, zgodnie z treścią westfalskiego traktatu pokojowego. 10) Jego Cesarska Wysokość nie będzie się także sprzeciwiał, jeśli Jego Królewska Mość, król Szwecji lub inni książęta i stany wyznania augsburskiego wstawiać się będą przyjaźnie za większymi swobodami religijnymi dla Ślązaków, w myśl tego, co przewiduje pokój westfalski. 11) Jego Cesarska Wysokość wyda stosowny rozkaz, by wszystko, co tu ustalono wprowadzone zostało w życie w ustalonym terminie, a wszelkie zawarte tu artykuły dokładnie i wiernie były przestrzegane i miały Jego opiekę; wszystko to stanowi teraz i na zawsze obowiązujące prawo, wbrew niemu nie ma ważności żaden rozkaz. Jego Cesarska Wysokość zezwoli wreszcie, by przy egzekucji niniejszych postanowień obecny był szwedzki minister królewski, któremu wszystko, co związane z nią, będzie komunikowane. Altranstädt, w kwaterze głównej króla szwedzkiego, 22 sierpnia 1707 r.
Jubileusz Jeleniej Góry

Pan Herbst również popełnił Kronikę Jeleniej Góry. Tak oto opisuje powstanie i genezę nazwy miasta nad Bobrem (pamiętać należy, że Herbst pisał to w czasach pruskich..., na długo przed Hindenburgiem):

Data powstania miasta Jelenia Góra nie jest znana. Najprawdopodobniej – tak, jak w przypadku wszystkich starszych miast – początki były niepozorne. Ze względu na (...) kaplicę św. Wolfganga sądzono nawet, że okolica dzisiejszego Rosenau istniała już przed powstaniem miasta. Kroniki Trutnowskie opisują to tak: grupa polskich wojów księcia Mieszka około roku 1005 rozbiła obóz nad Bobrem podczas powrotu z wojennej wyprawy na Czechy, a jeden z ich przywódców, Pan Jeleń, tak rozkochał się w tej okolicy, że postanowił założyć tu gród. (...) Na temat nazwy miasta snuto rozmaite opowieści. I tak swą nazwę otrzymać miało miasto od wielkiej ilości prosa [po niemiecku: Hirse], które jakoby w dawnych czasach uprawiano w tej okolicy. Zgodnie z tym jednak miasto winno nazywać się Hirseberg. Heneliusz w swoim dziele „Silesiographia” wywodzi nazwę Hirschberg od sztolni lub kopalni, zwanej Hirsch. Jednak niewiele znaczące górnictwo, jakie w tych okolicach powstało, przypada na czasy, gdy Jelenia Góra istniała już od dawna i nosiła tę nazwę. (...) Wiek miasta można prześledzić z pewnością do początków dwunastego, lub końca jedenastego stulecia. Albowiem musiała istnieć Jelenia Góra jako osada handlowa, zanim władca nakazał otoczenie jej murami obronnymi. Miało to nastąpić za czasów Bolesława III Krzywoustego w roku 1108. Przypuszczenie to opiera się na słowach: Et beneDIC haereDItatI tVae (W tłumaczeniu: „Niech będzie błogosławione twoje dziedzictwo”. Z hymnu Ambrozjańskiego Te Deum laudamus, czyli „Ciebie, Panie Boże chwalimy”, wg. Lutra), w których wielkie litery dają liczbę 1108. Tablica ta nie istnieje już jednak, i nie wiadomo, czy słowa te nie odnoszą się do daty budowy kościoła. Jednak także i w takim przypadku świadczy to niewątpliwie o historii powstania miasta.

Przy tej okazji sznurek do podobnego tematu na stronie lokalnej Jeleniej Góry. 

sobota, 09 czerwca 2007
Kamienna Góra odżywa (kulturalnie).

Od prawie 2 lat obserwuję działalność nowej Pani Dyrektor Muzeum Tkactwa Dolnośląskiego, Gabrieli Zawiły. Bardzo dużo zaczęło się dziać w Kamiennej Górze od czasu objęcia przez Nią tego stanowiska. Ostatnie działania: Wystawa poświęcona jednemu z najznakomitszych Kamiennogórzaninów, Carlowi Gotthardowi Langsansowi (to ten, który m. in. zaprojektował Bramę Brandenburską). W przygotowaniu - Kronika Kościoła Łaski w Kamiennej Górze, który w 2009 roku obchodził będzie swoje 300-lecie istnienia. Krótki fragment z tej kroniki... już dziś.

 (...) 17 lutego pan pisarz miejski Neserin oficjalnie ogłosił ewangelickim mieszkańcom miasta najwyższą cesarską zgodę na budowę kościoła i szkoły. Podpisana była przez starostę krajowego, hrabiego Schafgotscha*, a datowana w Świdnicy, 13 lutego 1709 r. Zgodnie z owym obwieszczeniem przystąpiono niezwłocznie do wyboru pierwszych przewodniczących i członków kolegium kościelnego. (...) (...) I tak wielkimi krokami nadszedł wreszcie ważny dzień, 25 kwietnia. Poprzedniego wieczora do klasztoru w Krzeszowie, gdzie nocowali, przybyli obaj cesarscy komisarze, panowie hrabiowie von Zinzendorf i von Schafgotsch. KG KŁ

Następnego ranka udali się tam panowie Elias von Beuchel i Johann Liebenwaldt, by ich powitać uroczyście. Gdy przybyli do Kamiennej Góry, rozpoczęło się uroczyste powitanie oby komisarzy. Mieszczanie ustawili się podwójnym szeregiem w pełnym rynsztunku, z bronią palną i białą, od Bramy Górnej do drzwi domu burmistrza Winklera. Okoliczna arystokracja poprzedzana dwoma sygnalistami wyruszyła panom hrabiom naprzeciw. Spotkali się z nimi na granicy miasta. Gdy orszak zbliżał się do miasta, powitany został kilkoma salwami z małych armat, które ustawiono na fosie miejskiej, oraz muzyką z wieży ratuszowej. Przy Bramie Górnej, gdzie dostojni goście przybyli o godzinie 3 po południu, zebrali się wszyscy przedstawiciele magistratu miejskiego, przewodniczący i członkowie kolegium kościelnego – wszyscy odziani na czarno i w płaszczach, by ich powitać i towarzyszyć do domu burmistrza. Po krótkiej wizycie obaj panowie hrabiowie dosiedli koni i udali się poprzedzani przez arystokratów na wyznaczony cesarskim rozkazem plac budowy kościoła ewangelickiego. Miejsce to znajdowało się wówczas na terenie gospodarstwa rolnego Krausego, należącego do Czadrowa, a zostało ono zakupione przez mieszczan na cele budowy; w miejscu, gdzie dziś stoi kościół ustawiono niewielki namiot. Członkowie magistratu i kolegium kościelnego przybyli tu już wcześniej, mieszczanie zaś utworzyli wokół namiotu krąg. Po wkroczeniu obu komisarzy do namiotu, hrabia Schafgotsch jako starosta krajowy księstw Świdnickiego i Jaworskiego wygłosił krótką mowę, skierowaną do hrabiego von Zinzendorfa, na którą ten odpowiedział, wspominając rezolucję cesarską. Następnie pan Liebenwald wręczył mu sporządzony specjalnie na tę okazję znak: ozdobioną żółtymi i czarnymi wstęgami tyczkę, zwieńczoną dwugłowym czarnym orłem i napisem: gloriosa Cæsaris Josephi libertas. Znak ten ujęli obaj panowie komisarze i na znak łaskawie udzielonej wolności religijnej, w imię Trójcy Przenajświętszej wbili w ziemię. (...)