Historyjki nie tylko z historii Jeleniej Góry i okolic
Click for Jelenia Góra, Poland Forecast counter
counter Katalog stron internetowych
sobota, 24 marca 2007
Oda do Jeleniej Góry
Pan Hensel popełnił także dość grafomańską "Odę do Jeleniej Góry". Nad jej tłumaczeniem męczył się mój wspaniały kolega, przewodnik sudecki, pan Emil Mendyk. Pozwolę przytoczyć sobie tu jej fragmenty... 

Do Jeleniej Góry
Jak w kwietnej dolinie – nad jasnym strumieniem
Świeżością srebra fal zroszona,
Otoczona ciasno zalesionymi górami
Przed gniewem sztormów osłoniona
Na zboczu wzgórza, pod liści całunem
Z wzrokiem skierowanym ku żyznym ziemiom –
Piękna, urocza dla każdego – trwa;
Jakby się uśmiechając do każdego, kto ją
Przyjaźnie pozdrawia, wyciągając rękę do zacnej przyjaźni;
Do zażycia najniewinniejszej rozkoszy
Przez pełnię piękna, wyrosła
Z natury, w bogatym mateczniku (łonie matki),
Czarownie pomacha mu dłonią,
A przyjacielskim pocałunkiem i uściskiem dłoni
Wzmaga dumny przepych okolicy całej;
By wtedy dla oka i ducha i podniebienia chwały
Szczodrze dać, z posiadanego dobra –
Tak widzi cię Silesia, jedyna
Piękna Jelenia Góro, pośród swych cór.
Pośród Śląskich pól piękniej nie lśni
Żadna dolina; nie lśnią wokół Naumburga, Drezna
Piękniejsze doliny, szczyty Alp
Otaczają straszliwsze doliny, wszak
Nie piękniejsze, niż, Jelenia Góro, twoje szczyty.
Tu, z południowego-zachodu płynie brunatna Kamienna,
Po dwakroć spadając z ostrych
Skał wysokich, przez łoża skaliste,
A potem przez łąki, rozciągnięte wsie,
Pracowitą dłonią stworzone,
Bliżej Ciebie, ty trudu nagrodo
Z białym Bobrem się łącząc,
Który z południowego-wschodu z lasów Czeskich,
Przez wąskie skały się wijąc,
Na północy Twe doliny nawadnia,
Na zachodzie w cieniu stąd uchodzi.
Gdzie łagodnie opada wzgórze ku dolinie,
Niegdyś żwawego jelenia ukochany matecznik,
Wznoszą się w górę twoje mury,
Niegdyś wzniesione przez prehistorii dawnej książąt,
Przybyłych na łowy ku naszym ziemiom:
Teraz upiększona domostwami dobrobytu,
Piękna dla oka, jeszcze piękniejsza pracowitością,
Które zdobyła za złoto zagranicy. –
Wieńcem się ciągną Twoje mury,
A w altanach z jaśminu i buka
Odpoczywa Twoja pracowitość w objęciach miłości i przyjaźni,
Od codziennych zajęć i poi się do nowej pracy
Nową siłą dla ducha i sprawnych dłoni,
W balsamicznym aromacie wieczornego zmierzchu. 

piątek, 23 marca 2007
J.D. Hensel - Historyczno-topograficzny opis miasta Jelenia Góra w Śląsku od jego czasów najdawniejszych do roku 1797

Ukazała się na rynku owa kronika, miejscami ciekawa, miejscami nużąca. Napisana przez jeleniogórskiego nauczyciela jest źródłem ciekawostek, ale i wiedzy o mieście. Może ktoś będzie zainteresowany jej fragmentami... 

Wprawdzie od długiego czasu była Jelenia Góra jednym z najważniejszych miast Śląska, i wielce była podziwiana w Górach; a każdy, kto ją odwiedził tak wielkie upodobanie w jej położeniu i wyglądzie znajdował, że słynną stała się dzięki niektórym śląskim poetom, a i opisywana była przez pisarzy; o ile znanym, więcej nawet: sławnym była miastem przez swą historię w odległych krajach, o tyle nigdy nie była opisana dokładnie lub też nieznana była w swej pełnej krasie. Niewiele można było o niej odnaleźć we wszelkich zwyczajnych opisach Ziemi. Najczęściej o niej wspominano nieledwie, a Kamienna Góra preferencje otrzymywała, najpewniej jedynie przez wzgląd na wojny śląskie i działania wojenne tam się odbywające, choć przecież już w dawnych czasach Kamienna Góra ustępowała ludnością i bogactwem Jeleniej Górze, czego dowodem są zachowane jeszcze spisy czy to nakładanych podatków, czy to liczby ludności. W niektórych pomniejszych opisach geograficznych i mapach nie sposób odnaleźć Jeleniej Góry zgoła wcale. Nie łatwo jest także wyjaśnić, dlaczego tak rzeczy się miały. O ile mnie pamięć nie myli, pierwszym, który nadał jej odpowiednie znaczenie w porównaniu z innymi miastami, był pan profesor Fabri, odbywszy podróż po Śląsku i Jelenią Górę odwiedziwszy. Büsching był tym, który opisał każde miasto, jednak nie nadał Jeleniej Górze takiego znaczenia, na jakie ona zasługuje; co jednak należy mu przebaczyć, jako że nigdy w Jeleniej Górze nie stanął, a zatem jej nie widział, a nie łatwo było podówczas otrzymać pełnego jej opisu, wszelako dostarczono mu opis dość szczegółowy, który zamieścił w swoim „Magazin für die neue Historie und Geographie” ("Magazynie nowożytnej historii i geografii") w 13 części, na stronie 343. Jednak i ten opis ograniczał się do ogólników. "Hirschberger Merkwürdigkeiten" ("Jeleniogórskie Ciekawostki") przez M. Zellera, niezwykłej pilności nauczyciela jeleniogórskiego liceum, wydrukowane w roku 1720 w Jeleniej Górze przez Dietricha Krahna zawierają wprawdzie wiele, lecz niczego pełnego, a przy tym także wiele niepotrzebnego i zbędnego. I tak to ani Ślązak, ani cudzoziemiec nie otrzymał pełnej wiedzy o Jeleniej Górze. Od owych czasów zmieniło się wiele i - rzec mogę - biorąc pod uwagę całość - polepszyło. Zarówno w mieście jak i na jego przedmieściach wybudowano wiele nowych domów z dobrym gustem; wokół miasta, na Hausbergu (dzisiejszym Wzgórzu Krzywoustego) i Helikonie powstały nowe urządzenia dla ogólnej, a nawet duchowej rozrywki; sądownictwo jest na jak najwyższym poziomie, policja, straż pożarna i tym podobne, są bardzo dobre; w sferze kościelnej poczyniono wiele dobrych urządzeń, dla obu religii, a i szkolnictwo zyskało ogromnie, azali obie dziedziny od zawsze należały do najznakomitszych w kraju; liczba kupców zwiększyła się, handel przechodził różne koleje losu; więcej kultury dotarło do wszystkich stanów, i z wieloma mieszczanami i mieszkańcami wiosek stoi lepiej, niźli w innych małych miasteczkach z tak zwanymi honoracjami; ostrożne a po części miłe poczynanie tutejszego kupiectwa i w ogólności bogatszych wobec zwykłego człowieka, ale także, w całości wzięte rozsądne, wierzące w opatrzność i władzę zachowanie naprawdę cierpiącego, zwykłego człowieka z naszych okolic w niedawno minionych, niespokojnych i głodnych czasach, budzi szacunek dla wszystkich stanów; nawet bowiem najzwyklejsze rozrywki nie dorównują jakością i dobrem w wielu podobnej wielkości miejscowościach. W rzeczy samej i luksus się z tym łączy: jednakowoż jest on z jednej strony dowodem na dobrobyt i kulturę, z drugiej strony po części skurczył się lub utracił wiele z dawnego blasku i rozmachu, a i najwyraźniej zyskał dobrego smaku: także obyczajowość, jak mi się zdaje, wzniosła się na wyższy poziom wobec zwykle spotykanej, w taki sam sposób, jak zanikły dewocja i świętoszkowatość. Sprawy to warte bliższego poznania.

Także zagranica zwróciła już pilną uwagę na to oblicze Jeleniej Góry. Jej okolice odwiedzane i opisywane są przez cudzoziemców; nawet wydana w Berlinie edycja kieszonkowa zawiera krótką historię Jeleniej Góry, przyozdobioną miedziorytami z naszych okolic, choć nie zawierają one najważniejszych widoków, a ponadto zupełnie błędnie informują o tym, jak zwiedzać okolicę. Jednak i w dawnych czasach doznała Jelenia Góra nie mniej, niźli inne miasta, wspaniałych, w szczególności jednak niemiłych zmian, które czynią ich historię niemało znaczącą. Wprawdzie była ona podówczas mniej ważna, niźli dziś, wszelako o wiele ważniejsza, niż niejedna o wiele sławniejsza miejscowość. To nakazało mi szukać w jej historii; jednak niewiele znalazłem w drukowanych księgach. Zellerowskie "Jeleniogórskie Ciekawostki" nie mogły mnie zadowolić. Więcej dostarczyły mi pana D. Lindnera, byłego tutejszego lekarza i rajcy, utwory, w których między innymi opisano Hausberg koło Jeleniej Góry oraz rzekę Kamienną, a także wydrukowano uwagi historyczne ku objaśnieniu; jak również inne okazjonalne strofy jego, wszystkie opatrzone uwagami historycznymi. Albowiem na człowieku, jakim był dr Lindner, który długi czas wszystko przetrząsał można polegać. Ponadto otrzymałem także różne spisane kroniki, należące do tutejszych mieszkańców, zawierające notatki ze wszystkich przeszłych wydarzeń miejskich, których wprawdzie nie należy drukować dosłownie, jednakowoż dla moich celów wielce użytecznymi były. Jest pośród nich także stary rękopis o sprawach wszelkich, o przywilejach, sądach grodzkich, daninach i innych rzeczach, zawierający również krótkie, historyczne wieści z różnych, przynależących do Jeleniej Góry wsi, jak Cunnersdorf, (Kunice) Hartau (Grabarów), Grunau (Jeżów Sudecki), ponadto o szpitalach, uposażeniach magistratu i innych osób. Kto jest autorem tej książki właściwie nie jest wiadome. Prawdopodobnie spisywała ją osoba prywatna dla własnych potrzeb. Informacje w niej zawarte sięgają końca XVI wieku, a pisownia jest bardzo stara. I w końcu, gdy już rozpoczynałem opracowywanie niniejszej historii Jeleniej Góry, otrzymałem nieoczekiwanie od niezwykle pomocnego człowieka z biblioteki przy tutejszym kościele ewangelickim rękopis rozszerzonych "Jeleniogórskich Ciekawostek" M. Zellera, gotowych nieomal do druku i sięgających roku 1738, zawierający o wiele więcej, niż może być wydrukowane, np. wszelkie ówczesne inskrypcje grobowe z cmentarzy kościelnych w Jeleniej Górze i okolicach, oraz wszelkie napisy umieszczone w ewangelickim kościele, a przytoczone dosłownie, i jeszcze wiele innych rzeczy tego rodzaju, które wprawdzie nie warte są druku, wszelako są warte, jako przekazy, zachowania w bibliotece, co także uczyniono. Albowiem rękopis ten należy do ewangelickiej biblioteki kościelnej. Po prawdzie brak i tu wielu informacji, które znalazłem w innych miejscach w formie lepszej, lubo pełniejszej. To, co znajduje się w tutejszym archiwum miejskim z wielką starannością przejrzał, a także po części wydał drukiem D. Lindner. To, co zebrał, dostało się w ręce wielbiciela starych informacji i również zostało mi przekazane. Nie tracę nadziei znaleźć być może jeszcze więcej; jednakowoż nasze archiwum miejskie zawiera niewiele dokumentów uratowanych z pożarów i katastrof; azali zadziwiającym jest, że te nieliczne istniejące zdołały się zachować, jako że w roku 1636 miasto spłonęło całkowicie, a w roku 1640 opuszczone zostało przez wszystkich (z wyjątkiem ośmiu) mieszkańców. Ponoć - wedle niepotwierdzonych przekazów - wiele dokumentów zabranych zostało przez Austriaków do Pragi i Wiednia, a być może całkowicie zniszczonych. W każdym razie dla nas są stracone. Przy tym wszystkim mam nadzieję, ze zebrałem tak wiele informacji, jak tylko było to możliwe, i że zaspokoją one moich Czytelników; wszak wielokroć znajdowałem więcej, niźli mogłem przypuszczać. Każdy, kogo pytałem o informacje, był gotów przekazać mi, co było tylko w jego mocy; wielu oferowało mi je bezpłatnie; za ich serdeczną dobrą wolę chciałbym tutaj szczególnie podziękować. Największym trudem jest więc wszystko, co posiadane uporządkować właściwie, a nie jest tego mało. W związku z tym sadzę osiągnąć swój cel najprościej całość dzieląc na dwie części, przy czym w pierwszej zawarta będzie historia miasta i jego wiosek, natomiast w drugiej przedstawiony będzie jego stan i kondycja obecna. Ponadto chciałbym, by także niniejsza praca przeznaczona była dla korzyści i rozrywki Czytelników. Miłośnik wiedzy o kraju ojczystym odnajdzie tu przyczynek do uzupełnienia swojej wiedzy; mieszkaniec naszego miasta i okolicy wszelako być może ocenić będzie mógł bardziej prawidłowo jego wartość dla miasta i historii, obok zalet jego położenia i kondycji, być może także jego wady, a być może zachęcony zostanie - w obliczu naprawdę istniejących zalet - do łatwiejszego zaakceptowania jego wad, zaradzając tym, które zmienić można poprzez mądre postępowanie, by tworzyć dla siebie i swoich potomnych, krocząc tak szczęśliwą dotychczas drogą dążenia do obyczajowego ideału, trwałe szczęście.