|
Archiwum
Ostatnie notki
counter
|
piątek, 31 października 2008
Zmiana adresu
Zdecydowałem
“wyprowadzić się” z blogowiska Gazety Wyborczej, gdzie coraz więcej
problemów technicznych i coraz mniej miejsca na zdjęcia. Nie wiem, jaki
jest “BLOGGER” - okaże się to w praniu. Mam nadzieję, że nie będę
musiał ponownie migrować. Nieregularnik na Blox.pl przez czas jakiś będzie jeszcze “wisiał”, jednak nowe notatki znajdą się właśnie tutaj.
Na razie jest to wersja "robocza", jak widać mocno niedopracowana, ale z czasem ulepszę i wygląd i - mam nadzieję - treści. Nowy adres dla starego bloga to: http://nieregularnik-nieperiodyczny.blogspot.com/ (nazwa pozostaje ta sama) Zastanawiam
się, co zrobić z postami ze starego "Nieregularnika"? W jaki sposób je
zarchwizować, zanim administratorzy nie skasują bloga. Trochę pisaniny
się tu zebrało - także takiej, którą chciałbym zachować również dla
siebie samego. Nie mam ani pomysłu, ani nie znam sposobu na taką
archiwizację... Może ktoś podrzuci jakiś pomysł?
czwartek, 30 października 2008
Park Kulturowy Kotliny Jeleniogórskiej
Inicjatywa to wielce
zacna - jak będzie z jej realizacją w praniu, zobaczymy. Nie jestem
przekonany tak do końca, że najlepszym wykonawcą i patronem tego
wszak ogromnie potrzebnego projektu jest Związek Gmin Karkonoskich w
jego obecnym kształcie. Obym się pomylił. O czym mówię? Oto
notatka z "Naszego Miasta":
Starania Związku Gmin Karkonoskich przy współpracy z Fundacją Doliny Pałaców i Ogrodów zostały uwieńczone sukcesem – powstał Park Kulturowy Kotliny Jeleniogórskiej. Kilkanaście założeń pałacowo-parkowych położonych w samym sercu podgórskich terenów to efektowna wizytówka regionu, który w całej Polsce słynie z walorów turystycznych i krajobrazowych. Fragment z tzw. założeń do programu: Projekt utworzenia
Parku Kulturowego Kotliny Jeleniogórskiej w ramach programu ochrony i rewaloryzacji krajobrazu kulturowego Kotliny Jeleniogórskiej.
Program
rewaloryzacji i ochrony krajobrazu kulturowego Kotliny
Jeleniogórskiej został zapoczątkowany w roku 1998, z inicjatywy
Ośrodka Ochrony Zabytkowego Krajobrazu – obecnie Krajowego Ośrodka
Badań i Dokumentacji Zabytków w Warszawie, we współpracy z
władzami Gminy Mysłakowice i Wojewódzkim Konserwatorem Zabytków,
a w późniejszych latach również ze Związkiem Gmin Karkonoskich i
Starostwem Powiatowym w Jeleniej Górze. Ma na celu kompleksową
ochronę walorów kulturowych i przyrodniczych Kotliny
Jeleniogórskiej jako czynnika wzrostu ekonomicznego oraz promocję
europejskiego dziedzictwa kulturowego. Wyjątkowość
Kotliny Jeleniogórskiej i jej międzynarodowe, europejskie znaczenie
wynika ze zlokalizowania na tym niewielkim terenie ponad 20 zamków i
pałaców, które były siedzibami książąt śląskich, pruskiej
rodziny królewskiej (m.in. królów pruskich: Fryderyka Wilhelma III
i IV), słynnych rodów arystokracji i szlachty polskiej,
niemieckiej, czeskiej i austriackiej (m.in. Radziwiłłów,
Czartoryskich, Schaffgotschów, Hohenzollernów). Korzystano przy tym
z usług tak słynnych architektów jak Karla Friedricha Schinkela,
Friedricha Augusta Stülera i jednego z najwybitniejszych
XIX-wiecznych architektów krajobrazu – Petera Josepha Lenné.
Stworzono kompleks pałaców i parków o niepowtarzalnej atmosferze,
wpisanych w otaczający krajobraz tak doskonale, że wraz z
komponowanymi krajobrazami rolniczymi i leśnymi stanowią one dziś
zabytek rangi europejskiej, o unikalnych cechach przestrzennych.
Wyjątkowość ta polega na zachowaniu systemu widokowych powiązań
między poszczególnymi obiektami, które stworzyły obszar o
powierzchni ponad 1000 ha. Są to m.in.: rezydencje w Bukowcu,
Bobrowie, Ciszycy, Janowicach Wielkich, Karpnikach, Komarnie,
Kowarach, Miłkowie, Mniszkowie, Mysłakowicach, Radomierzu,
Staniszowie, Wojanowie, Wojkowie, Zamek Chojnik, Ruiny Zamku Bolczów
i Sokolec. Harmonijne współistnienie działań człowieka i walorów
krajobrazowych terenu spowodowało, że w XIX wieku Kotlina
Jeleniogórska należała do najmodniejszych terenów wypoczynkowych
i turystycznych odwiedzanych przez znane osobistości. Europejska
tożsamość regionu tworzona przez mecenasów różnych narodowości
przez wiele wieków sprawia, że teren ten swym historycznym i
kulturowym bogactwem nadal wywiera ogromne wrażenie i zasługuje na
największą troskę.
I jeszcze linki związane z tematem: Fundacja Doliny Pałaców i Ogrodów; Związek Gmin Karkonoskich.
niedziela, 26 października 2008
Witosza i Bismarck
Zgodnie z zapowiedzią udałem się pospacerować w tę ostatnią sobotę czasu letniego roku 2008. Dotarłem na Witoszę, do stóp resztek, jakie pozostały po wieży Bismarcka, stąd wpis na ten temat... Budowę pomnika w Staniszowie zainicjowała grupa prywatnych osób z Jeleniej Góry w latach 1899-90. Powstał Komitet Budowy Wieży Bismarcka pod kierownictwem Hugo Seydela (przewodniczącego RGV i radcy sądu krajowego). Na lokalizację wybrano szczyt Witoszy (Prudelberg) 484 m n. p. m. Projekt sporządził rzeźbiarz i architekt Alfred Daehmel z Jeleniej Góry (ten sam, który jest autorem projektu Teatru Jeleniogórskiego). On też objął funkcję kierownika budowy. Jego projekt czerpał z formy wieży „Zmierzch Bogów“ zaprojektowanej na konkurs przez Wilhelma Kreisa. Materiałem budowlanym był granit karkonoski, wydobywany w pobliżu placu budowy. Cztery kolumny narożne ustawione na kwadratowej podstawie z cokołem obramowane są sześciennym kapitelem. Na wierzchołku wieży znalazła się korona. Nie było na niej paleniska, stąd nie można było rozpalać tu ognia podczas uroczystości rocznicowych, co możliwe było na innych wieżach Bismarcka. Na przedniej stronie gzymsu w granicie wykuty został napis BISMARCK złoconymi literami o wysokości 80 cm. Uroczystości odsłonięcia wieży odbyły się 29 września 1901 r.
Projekt W. Kreisa - "Gottesdämmerung", który wygrał konkurs rozpisane przez Zrzeszenie Studentów na kształt przyszłych wież i pomników poświęconych Otto v. Bismarckowi. Według tego projektu, który przewidywał możliwość rozpalania na szczycie wieży ognia wykonano w ówczesnyc Niemczech 47 wież. Poniżej - Otto von Bismarck, bohater narodu niemieckiego (niekoniecznie zaś polskiego), odsunięty od władzy przez Wilhelma II, który nie mógł znieść jego ogromnej popularności wśród ludu.
piątek, 24 października 2008
Pogoda na ostatni weekend wędrowny
Październik zbliża się ku końcowi, ostatni (pełny) weekend przed nami, może wykorzystać go na jesienny spacer - niekoniecznie w Karkonosze...? Prognozują dość dobrze, przynajmniej na sobotę: PIĄTEK, doliny: bezchmurnie i dość pogodnie, potem pochmurno, wiatry słabe i łagodne, temperatury: 10-11 st. C. Szczyty gór: wszędzie pogodnie i dość pogodnie, potem wzrost zachmurzenia do całkowitego w Karkonoszach, a przejściowo całkowitego w niższych pasmach Sudetów, gdzie zachmurzenie przejdzie w umiarkowane, wiatry słabe i zmienne, temperatura: Karkonosze 5 st. C. SOBOTA, doliny: Jeleniogórska pogodnie i dość pogodnie, pozostałe doliny dość pogodnie, potem pochmurno i zachmurzenie całkowite, wiatry słabe, temperatury: 10-12 st. C. Szczyty gór: w Karkonoszach pogodnie i dość pogodnie, potem zachmurzenie całkowite, śladowe opady deszczu, a w Sudetach zachmurzenie całkowite z przejaśnieniami, śladowe i słabe opady deszczu, wiatry umiarkowane w Karkonoszach, a w Sudetach łagodne, odpowiednio temperatury: 5 oraz 9 st. C. NIEDZIELA, doliny: pochmurno i zachmurzenie całkowite, potem dość pogodnie, cisze i wiatry słabe, temperatury: 11-13 st. C. Szczyty gór: pochmurno i zachmurzenie całkowite, przejdzie w umiarkowane w Karkonoszach, a w Sudetach zachmurzenie całkowite i mgły, śladowe opady deszczu, w Karkonoszach wiatry słabe i łagodne, w niższych pasmach gór cisze i wiatry słabe, temp.: 5 i 10 st. C. Warunki turystyczne: w dolinach dostateczne, a w górach dość trudne i trudne.
czwartek, 23 października 2008
24 października - Czarny Dzień na giełdach
Posługując się Wikipedią oraz opierając na codziennych doniesieniach mediów przyszło mi do głowy skompilować taki oto tekst: Gospodarka światowa znalazła się w dużych kłopotach. Na Nowojorskiej Giełdzie Papierów Wartościowych narastała bańka spekulacyjna. Wzrost akcji spowodował podniesienie wartości aktywów należących do inwestorów giełdowych. Banki udzieliły wielu kredytów pod zastaw przewartościowanych akcji. Za pożyczki inwestorzy kupowali kolejne akcje i bańka coraz bardziej się nadymała. W tym okresie ani spółki akcyjne, ani banki nie podlegały publicznemu nadzorowi. Wiele spółek, których akcje notowały ogromny wzrost, było w rzeczywistości nic nie wartych i prowadziło niepewne interesy. Rozpoczęła się gwałtowna wyprzedaż. Im bardziej ceny spadały, tym więcej osób pozbywało się akcji. Wszyscy chcieli sprzedać udziały wiedząc, że za chwilę stracą one wartość. W panice sprzedawano również akcje spółek o pewnych fundamentach. W ciągu pierwszego dnia obrócono 13 milionami akcji, a w ciągu następnych kilku liczba ta doszła do 30 milionów. Wartość większości udziałów spadła praktycznie do zera. Inwestorzy stracili wszystko, a ci, którzy wzięli kredyty, zbankrutowali. Dłużników było tak wielu, że banki utraciły dużą część wkładów ludności. Wiele z nich ogłosiło też bankructwo. W ten sposób rozpoczęła się spirala zadłużenia. Cóż, działo się to dokładnie 79 lat temu, 24 października 1929 r. Jednak jak widać historia kołem się toczy, chociaż nie powtarza się dokładnie tak samo. O skutkach Wielkiego Kryzysu poczytać można na tej stronie. Sądzę, że w jakimś stopniu będziemy mieli "szansę" zapoznać się i oswoić z podobną sytuacją w najbliższych 3 - 4 latach, choć może nie aż tak dojmująco, jak nasi dziadkowie w latach 20-tych i 30-tych. No, a w 1933 r. do władzy w Niemczech doszedł... malarz.
wtorek, 21 października 2008
Czysta woda w Jeleniej i okolicach
Region przyjazny środowisku i atrakcyjny gospodarczo – to aspiracje Jeleniej Góry. Na osiągnięcie celu miasto ma szansę dzięki dobiegającym końca pracom przy realizacji projektu o wartości blisko 39 milionów euro.
Prace przy przedsięwzięciu realizowanym w ramach projektu Zaopatrzenie w wodę i oczyszczanie ścieków w Jeleniej Górze zakończą się za miesiąc. Swoim zasięgiem inwestycja objęła teren aglomeracji miasta Jelenia Góra. Obecnie trwają odbiory końcowe prac w jednej z dzielnic miasta. Z kolei w listopadzie po próbnej eksploatacji ruszą dwa najważniejsze obiekty inwestycji. Pierwszy z nich to nowy Zakład Uzdatniania Wody Sosnówka, który może uzdatniać dziennie 25 tysięcy metrów sześciennych wody. Drugi to zmodernizowana oczyszczalna ścieków wraz z kompostownią osadów o przepustowości 21 tysięcy metrów sześciennych. Wartość wszystkich inwestycji wynosi prawie 39 milionów euro, z czego 26,5 milionów euro stanowi dotacja z Funduszu Spójności. Domy przysłupowe (Umgebindehäuser)
Architektoniczną niezwykłością regionu łużyckiego, którego wschodnia część znalazła się po 1945 r. w granicach Polski, są charakterystyczne domy przysłupowe. Występują one również na pozostałym obszarze Przedgórza Sudeckiego, ot chociażby „Dom Gwarków” w Jeżowie Sudeckim. (A Wielce Szacowny Pan Konserwator na K. jak zwykle śpi...). Dom zabudowy przysłupowej łączy w sobie dwa ludowe rodzaje budownictwa: słowiański styl belek i Fachwerk, zwany u nas z wielką sympatią "pruskim murem". Cechą wyróżniającą są „przysłupy”, które zobaczyć można po stronie szczytowej i przylegającej do niej stronie okapowej, po której znajduje się również część mieszkalna. Na pierwszy rzut oka dostrzega się zaokrąglone, drewniane łuki. Obejmują one ujmujące proporcje izby belkowej i często noszą ciężar całego piętra, względnie dachu. Długie słupy ~~~ Budowę wielopiętrową, zwaną również budową długosłupową, wyróżniają długie słupy muru pruskiego od podłoża przy dolnej części ściany aż do wysokości izby znajdującej się na piętrze, stanowiące jedną część. Dawały one możliwość przedłużenia parteru do poziomu poddasza, a jeszcze dłuższe słupy - wybudowania kompletnego piętra. Konstrukcja ryglowa ~~~ Budowa ryglowa, która weszła do użycia później, stanowi postęp pod względem konstrukcyjnym.
Bardzo ciekawa jest prezentacja konstrukcji takiego domu na stronie Umgebindeland., skąd czerpałem większość informacji.
piątek, 17 października 2008
Genialni leśnicy, czy pustosłowie redaktorów?
Najpierw artykuł z Polska-Times - Gazety Wrocławskiej: Korniki wyplenione z dolnośląskich lasówW lasach Karkonoszy i Gór Stołowych trwa walka z plagą korników drukarzy. Zostało nam już tylko 500 drzew zainfekowanych przez korniki. Uporamy się z nimi w ciągu kilku tygodni - cieszy się Sławomir Orłowski z nadleśnictwa Śnieżka w Kowarach. Walka z plagą korników drukarzy, jakie panoszą się w tym roku
wyjątkowo licznie w lasach Karkonoszy i Gór Stołowych, trwa od czerwca.
Leśnicy pozbywają się szkodników przede wszystkim przez okorowywanie
drzew. W ciągu pięciu miesięcy na terenie nadleśnictwa okorowano lub
ścięto 11 tysięcy drzew, w których zamieszkały korniki. Ostatnie
obumarłe drzewa zostaną wywiezione z lasów w najbliższych dniach.
Trafią do kominków jeleniogórzan lub zostaną zamienione na deski w
tartaku. - Korniki i tak prędzej czy później wrócą. Z tymi owadami
nigdy nie wygramy. Możemy jedynie ograniczyć ich szkodliwe działanie -
rozkłada ręce Dariusz Kuś, specjalista ds. ochrony przyrody w
Karkonoskim Parku Narodowym. Setki tysięcy groźnych korników co roku atakują świerki, których w górach rośnie najwięcej. Jeśli leśnicy nie zdążą okorować drzewa, to dorosły owad zdąży się rozwinąć, wylezie z kory i pofrunie drążyć dziury w innych drzewach. (...) Na terenie KPN w tym sezonie okorowano 5 tys. drzew. Również na terenie Parku Narodowego Gór Stołowych korników było w tym roku wyjątkowo dużo - znacznie więcej niż w poprzednich latach. Okorowano kilkanaście tysięcy drzew. Pojedyncze korniki zostały jeszcze w kilkuset. Czesław Narkiewicz, botanik z Muzeum Przyrodniczego w Jeleniej Górze, przyznaje, że na korniki nie ma recepty. Co prawda nie pochwala okorowywania drzew i zabijania młodych owadów, jednak uważa, że ratowanie drzew jest ważniejsze. A teraz uwagi moje: 1. Te korniki to wreszcie "wyplenione", czy może jednak: "Korniki i tak prędzej czy później wrócą"? 2. Cenię pana Nazarkiewicza za wiedzę teoretyczną, ale nie bardzo się mogę zgodzić ze stwierdzeniem "nie pochwala
okorowywania drzew i zabijania młodych owadów". Ze względów dość zrozumiałych. Muzeum Przyrodnicze niechaj sprowadzi nam dzięcioły. 4. Chwała Nadleśnictwom, że prowadzą prace nasadzeniowe i przywracają pierwotny (liściasty) drzewostan w Karkonoszach. To może być ratunek przeciwko kornikom. Jedyny.
środa, 08 października 2008
Bardzo nieregularny "Nieregularnik"
W absolutnej zgodzie z nazwą tej strony zamilkłem na dłużej. Wiele czynników się na to złożyło, określiłbym je wspólnym mianem "Zły Czas". Dzisiaj również tylko krótki link prowadzący do arytykułu na temat znany, acz... zapomniany nieco.
poniedziałek, 25 sierpnia 2008
Sen powracający (o stanowiskach)
Pozwolę sobie odnieść się do własnej notatki poniżej, datowanej 10 lipca 2008... Oto kilka dni temu w rozmowie z pewną Ważną Osobą z kręgów Waadzy Marszałkowskiej Dolnośląskiej dowiedziałem się, że zapadły decyzje personalne w jednej ze spraw w owym wpisie "wyśnionych". Dzisiaj mój ulubiony jeleniogórski portal (tekstem spod klawiatury niezbyt przeze mnie lubianego TEJO) donosi [cytuję]: W Urzędzie Marszałkowskim we Wrocławiu rozstrzygnięto konkurs na dyrektora Muzeum Karkonoskiego w Jeleniej Górze. Jak się nieoficjalnie dowiedzieliśmy szefową placówki została Gabriela Zawiła. Urzędnicy nie chcą jednak potwierdzić tego oficjalnie, bo decyzja musi się przez najbliższy tydzień uprawomocnić. No to... czekam na spełnienie się reszty moich sennych wyn(at)urzeń... |