Historyjki nie tylko z historii Jeleniej Góry i okolic
Click for Jelenia Góra, Poland Forecast counter
counter Katalog stron internetowych
Blog > Komentarze do wpisu
Turystyczny Jarmark TOURTEC'08 (Jelenia Góra)

Ot, rozwinęły się nam Targi Turystyczne pod nazwą TourTec, organizowane w tym roku po raz dziesiąty (czy już można pisać, że „jubileuszowe”?).


Zwlokłem się więc z łoża cierpień (jak zwykle na początku maja złapała mnie grypa…) i wyruszyłem „targować”. Zdążyłem jak znalazł – pan starosta Powiatu Jeleniogórskiego, Jacek Włodyga witał… Jakże on umie witać!!! (Niestety nie bardzo wie, kiedy się pożegnać... choćby ze stanowiskiem). Witał po polsku, tłumaczono go na niemiecki (kiepsko dość) i na czeski (uroda tłumaczki ważniejsza od jakości tłumaczenia, której nie potrafię ocenić), witał wszystkich według listy i zgodnie z rangą, a było kogo: prezydenta Obrębalskiego (któremu pan starosta podziękował za udostępnienie Rynku – zwanego nie wiedzieć czemu Placem Ratuszowym; miałem wrażenie, że w owych słowach wyczuć się dało lekką ironię…), przedstawiciela Urzędu Marszałkowskiego, pana Piotra Borysa, delegacje Liberca, Jablonca, Aachen, wystawców z nieomal wszystkich regionów polski (w sumie zgłosiło się 80 instytucji, z tego przynajmniej połowa z naszego, dolnośląskiego regionu). Witał pan starosta przez ponad pół godziny (no, ale pamiętajmy, witał poniekąd w trzech językach).


Pan Włodyga wita... potraf to robić godzinami...


Prezydent miasta Marek Obrębalski - raz od tyłu, a co!

Przemawiał też – ale krótko – pan prezydent Obrębalski, a później scena należała już tylko do folklorystów i super-dzieciaków z Piechowic, które tańczyły, a także odegrały scen kilka z bajki o królewnie Śnieżce.

Piechowickie przedszkolaki w bajce o Śnieżce (królewnie)...


...natomiast pierwszoklaśiści tańczyli na ludowo.

Na stoiskach moc materiałów promocyjnych, w formie pisemnej, ale także – co nie mniej ważne – spożywczej (libereckie piwo, góralska gorzałka, rodzime, mysłakowickie wypieki cukiernicze, chleby wiejskie różnego gatunku – i z różną omastą).

Bochny chleba prawdziwie wiejskiego o znakomitym zapachu i smaku!

Było też na góralską nutę (z pozdrowieniami dla Przemkowej Basi...)

...i po Walońsku - tym razem Lwówek Śląski zaprezentował się lepiej, niż Mistrz Julo Naumowicz ze Szklarskiej Poręby.

Przyszła naprawdę moc ludzi, pomimo że piątek i godzina raczej taka… robocza (impreza jest dwudniowa, dzisiejsza oficjałka rozpoczęła się krótko po 11.00). Tłumnie przybyli ludzie z branży, a także ci, którzy udają, że do branży należą. Do tej ostatniej grupy musiałem dzisiaj zaliczyć również siebie – po niecałych 2 godzinach miałem dość, wszystkie mięśnie wołały o złożenie „corpus delicti” do domowego łóżka, tak więc – trochę złośliwie – pieszo ruszyłem w drogę powrotną na drugą stronę Bobru. A powiedzieć trzeba, że pogoda dopisała wyjątkowo.

piątek, 09 maja 2008, thory

Polecane wpisy

  • Czysta woda w Jeleniej i okolicach

    Region przyjazny środowisku i atrakcyjny gospodarczo – to aspiracje Jeleniej Góry. Na osiągnięcie celu miasto ma szansę dzięki dobiegającym końca pracom p

  • Sen powracający (o stanowiskach)

    Pozwolę sobie odnieść się do własnej notatki poniżej, datowanej 10 lipca 2008 ... Oto kilka dni temu w rozmowie z pewną Ważną Osobą z kręgów Waadzy Marszałkowsk

  • Sen o jeleniogórskich stanowiskach

    Błogostan mnie ogarnął, zamyśliłem się odrobinę... Gminna wieść niesie, a fama głosi… (pewien nauczyciel miał odpowiadać: „Powiedzcie Famie, że kłam

TrackBack
TrackBack URL wpisu:
Komentarze
Gość: Przemek, *.neoplus.adsl.tpnet.pl
2008/05/21 11:30:12
Tłumaczką Pana Starosty na jeleniogórskim Tourtecu była Karina Kurkova, jedna z najlepszych i najurodziwszych tłumaczek języka czeskiego w regionie.
-
2008/05/25 09:16:52
Wiem, Przemku, zdarzyło mi się z panią Kurkovą współpracować przy tłumaczeniach... Stąd mam pewność, że tłumaczenie było bez zarzutu, powiem więcej: z pewnością o wiele bardziej interesujące, niźli starostowy oryginał (petit bon mot).
-
Gość: vojtek, *.chello.pl
2008/05/25 11:02:52
Witaj!
Dziękuje Ci bardzo za wpis w moim żoliborskim blogu:):) A jak do mnie dotarłeś można wiedzieć? U Ciebie fajne fotki. Ja poznałem cała Polskę za wyjątkiem Sudetów. Jakos ta mi było nie po drodze:) Twoja fotka ze straganem Ziemia Sądecka przypomina mi neon w dawnychczasach przy Marszałkowskiej: "Odwiedzajcie Ziemię Sądecką" Mam nadzieje pozwiedzac ta przepiękną ziemię razem z synem.
Pozdrawiam Vojtek. Prowadzę jeszcze bloga: WWW.WARSAWMAN.BLOOG.PL